To niemożliwe, prawda?

Ale budynek był parterowy. Nie było drugiego piętra ani strychu. Dźwięk nie miał sensu.
Advertisement
Jednak trwał nadal, cichy, ale stały, jakby ktoś poruszał się tam i z powrotem po kamieniu bezpośrednio nad ich głowami, sygnalizując swoją obecność każdym krokiem.
Page 33 of 90

